Bo czuję, że się staczam.
Nigdy wcześniej tak nie czułam.
Dosłownie jakby wszystkie kolory na świecie znikały.
Chciałam się zmienić odkąd pamiętam. Chciałam być kimś innym, lepszym.
Zawsze chciałam mieć dużo przyjaciółek, kolegów. Mieć same piątki w szkole.
Szkoła. Płaczę.
Nie chcę do niej wracać. Nie chcę widzieć tych wszystkich ludzi, bo wiem, że są ode mnie lepsi. Mają czerwone paski. Ich rodzice się nimi chwalą. Moja mama mną nie może.
łza.
otrę ją,
Chce mi się wymiotować na myśl o tym, że będę oceniana. Będę gorsza. Zawsze byłam i będę.
oczy mnie pieką.
Będą pisać test gimnazjalisty. Wyjdą z niego i będą z siebie zadowoleni, a ja nie. Wiem, że go źle napisze. Wszyscy dostaną się do wymarzonych szkół.
Nauczyciele już dawno mnie spisali na margines.
Nawet jakbym uczyła się przez całe wakacje. Będą mądrzejsi. zawsze byli.
Chciałam ci coś wczoraj powiedzieć. Zamknęłaś mnie. Zakończyłaś ten temat. Ja ci chciałam tylko coś powiedzieć.
Dawno nic nikomu nie mówiłam. Miałaś mnie wysłuchać. Chociaż raz.
noga mi drży. zaschło mi w gardle.
Chciałabym się zmienić. Osobowość, wygląd to coś i to.wszystko. jestem tylko takim badziewiem. bezużyteczna. nigdy nie osiągnę żadnego z moich celów.
kurwa co ja robię.
nie płacz.
Tak bardzo chcę stąd wyjechać. Żebym mogła zacząć wszystko od nowa. Żebym sama mogła siebie złamać.
jestem żałosna. nawet nie potrafię napisać tego co we mnie siedzi. albo tego jest po prostu za dużo żeby to napisać za jednym razem,
tak
jeszcze będą okazje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz